|
Untitled Document
Na koniec I półrocza 2004 r. Poznań zamieszkiwało 573.003 osób, czyli o 2,7 tys.osób (0,5%) mniej w porównaniu do końca czerwca 2003 r. Spadek ludności notuje się od 1990 roku.
Urząd Statystyczny w Poznaniu opublikował dane dotyczące stanu demograficznego ludności Poznania w I półroczu 2004 r. Po raz kolejny zanotowano spadek liczby mieszkańców. Na koniec czerwca 2004 r. Poznań zamieszkiwało 573.003 osób, czyli o 2,7 tys.osób (0,5%) mniej w porównaniu do końca czerwca 2003 r. Spadek ludności notuje się od 1990 roku. Nie zmieniła się liczba kobiet przypadających na 100 mężczyzn - w dalszym ciągu wynosi 115. Wraz ze spadkiem ludności zmniejsza się gęstość zaludnienia Poznania. W czerwcu 2004 r.wyniosła 2.193 osób na 1 km2. W I półroczu 2004 r. relatywnemu zmniejszeniu uległa liczba zawieranych związków małżeńskich (do 3,7‰). Więcej urodziło się dzieci (8,7‰). Na skutek stałego podnoszenia się poziomu opieki medycznej noworodków, ciągłemu trendowi spadkowemu podlega umieralność niemowląt (5,7‰ ). Skutkiem zwiększonej liczby urodzeń, oraz mniejszej liczby zgonów (spadek do 10,1‰), była poprawa wartości wskaźnika przyrostu naturalnego, mimo iż nadal przyjmował on wartości ujemne (-1,4‰ wobec -2,1‰ w I półroczu 2003 r.).
Poznań po odzyskaniu niepodległości odznaczał się stagnacją, a kryzys trwał tutaj powiedzmy "łagodnie", ale już od lat 20., nie 30. Dla innych regionów Wielkopolska cechowała się wtedy dużą dozą seperatyzmu. Już przy odzyskaniu niepodległości uwidoczniło się to brakiem zainteresowania powstających władz i kół wojskowych wydarzeniami w Wielkopolsce. W ostateczności tam, gdzie powstanie wielkopolskie zwyciężyło, tam ziemie te należały do Polski, z małymi korektami traktatów pokojowych. Nastąpił okres przejściowy, w którym Wielkopolska była odrębną dzielnicą, gdzie stopniowo łączono ją z resztą kraju.
Przewrót majowy, w którym Wielkopolska poparła rząd przeciwko Piłsudskiemu - wysyłając swoje wojska, które zresztą w większości nie dotarły na czas - przez co sanacja obchodziła się z tym regionem o wiele bardziej represyjnie niż z innymi. Opozycja antysanacyjna była tutaj najbardziej rozwinięta.
Poznań miał zarząd komisaryczny, narzucany z Warszawy, a dowódcami wojskowymi byli ludzie spoza Wielkopolski. Podczas okupacji Poznań i region zostały włączone do Rzeszy. Około miliona ludności pochodzenia polskiego zostało wysiedlonych. Wielu ludzi wysyłano na przymusowe roboty. Hitlerowcy zniszczyli cmentarz żydowski i synagogę, przerabiając ją na pływalnię miejską. Nawet nie oszczędzili zamku cesarskiego, który nie pasował im do obrazka wielkiej Rzeszy i przebudowali kilka elementów, m.in. zlikwidowali neoromański portal z wejściem do wieży. Poznań ogłoszono twierdzą. Podczas oblężenia przez Armię Czerwoną miasto zostało strasznie pogruchotane, a niektóre części miasta zmiecione z powierzchni ziemi. Widać to po zabudowaniu z lat 50. Wszystkie place w centrum miasta są ogołocone w większości ze starej zabudowy. Przestała istnieć Cytadela, a zewnętrzny pierścień fortyfikacji na wiele się nie przydał - teraz do linii fortów zewnętrznych podeszły osiedla. Moje osiedle posiada tzw. "lasek", który tylko dzięki temu się ostał, że znajduje się na jego terenie fort. Nie starano się też z odbudową powojenną. Odbudowano ratusz i mniej więcej Stary Rynek z kamienicami, kilka ważnych gmachów (również Bibliotekę Raczyńskich). Trochę budynków, które choć bryłą nawiązywały do stanu poprzedniego. Skupiono się na odbudowie budynków w całości niezniszczonych, jednak nie odbudowywano często ostatnich pięter, spadzistych dachów, wieżyczek i wielu elementów drobniejszych. Za to katedrę, podniszczoną podczas wojny, istniejącą od XVIII w. w dość wedle mnie szpetnym stylu, odbudowano w gotyckich rysach, na czym zyskała (wojna odkryła to, co później przesłonięto).
Początek tutejszej kolonii żydowskiej sięga połowy XIII wieku. Pierwsza wzmianka o Żydach pochodzi z roku 1367, istniała już wówczas synagoga. Prawdopodobnie już wówczas tworzyli zorganizowaną gminę. Bolesław Pobożny nadał poznańskim Żydom szereg przywilejów. Dzielnica żydowska ukształtowała się w północno-wschodniej części średniowiecznego miasta; główne jej ulice to Żydowska (przed XV w. Tkacka), Szewska i Wroniecka. Była ona niesłychanie gęsto zabudowana; wysokość kamienic dochodziła do 6 kondygnacji. W połowie XVII wieku Żydzi stanowili już 15% ludności Poznania. Po wielkim pożarze w 1590 roku Żydzi na dwa lata opuścili swoją zniszczoną dzielnicę. Pod koniec XVII wieku były tu oprócz synagogi z 1367 roku (wielokrotnie powiększanej i odbudowywanej po kolejnych pożarach), szkoły, trzy domy szpitalne i łaźnia. Kwartał został przebudowany po pożarze w 1803; starej synagogi już nie odbudowano.
W XVIII wieku zaczął się okres prześladowań, ale już w końcu XVIII wieku mieszkało tutaj znowu około 3 tys. Żydów (40% ludności miasta). Za czasów pruskich otwarto podstawowe i średnie szkoły dla Żydów, silny był wpływ ruchu maskilów, kierowanego przez Dawida Caro, członka berlińskiej Haskali. Wyodrębniła się gmina ortodoksyjna z oddzielnym rabinem. W ciągu XIX wieku nastąpiła silna germanizacja Żydów poznańskich. W roku 1860 mieszkało tu około 6000 Żydów. W II połowie XIX wieku wybudowano ogromną synagogę. Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę w 1918 większość Żydów o nastawieniu proniemieckim opuściła miasto, gmina zmalała: w 1931roku liczyła tylko około 2200 osób, a tuż przed wybuchem wojny - około 1500.
Początki żydowskiego osadnictwa sięgają tu XIII wieku. W XVIII wieku Żydzi posiadali własny samorząd. Zajmowali się rzemiosłem. Najliczniejszą grupę stanowili kuśnierze, krawcy i rzeźnicy. Zajmowali się też skupem i garbowaniem skór. Do połowy XIX wieku większość Żydów posługiwała się imionami, dopiero pod wpływem nacisku władz pruskich zaczęto przyjmować nazwiska familijne. Wielu przyjmowało nazwiska niemieckie. Do 1905 roku dzieci żydowskie w Pobiedziskach uczęszczały do szkoły razem z dziećmi polskimi. W 1906 utworzono specjalny oddział dla dzieci żydowskich, stan ten trwał do I wojny światowej. Władze pruskie przyznały (po roku 1835) bogatym Żydom patenty naturalistyczne, z czym wiązały się pewne przywileje. W Pobiedziskach patenty takie posiadało 15 Żydów. Podczas Wiosny Ludów przedstawiciele ludności żydowskiej, kupcy: Pinkus, Licht i Lewinson weszli w skład Komitetu Narodowego. Na przełomie XIX i XX znaczna liczba rodzin żydowskich opuściła miasto udając się do Niemiec. O ile jeszcze w XVIII i XIX wieku ludność żydowska liczyła około 300 osób, to na początku XX wieku liczba ta malała tak dalece, że w latach trzydziestych obejmowała już tylko kilka osób. W 1937 w Pobiedziskach mieszkała tylko jedna czteroosobowa żydowska rodzina Hersteinów, której ojciec zajmował się handlem obwoźnym. Jako rezerwista został on powołany w sierpniu 1939 roku na wojnę, z której już nie powrócił. Rodzina jego została wywieziona przez Niemców w nieznanym kierunku.
|